bernd-thijs

to be or not to be - być albo nie być

Matka natura obdarowała nas całym szeregiem organizmów żywych o dość niecodziennych właściwościach. Jednym z nich jest niewątpliwie gekon, który, aby zespolić się kolorystycznie z otoczeniem musi właściwie „widzieć” poprzez skórę.

Tajemnica polega na tym, że skóra gekona bogata jest w substancje białkowe charakteryzujące się wysoką światłoczułością. Nazywane są opsynami i występują najczęściej w warstwie receptorowej skóry, a ich zadaniem jest uczestniczenie w przekształcaniu fotonów na sygnał elektrochemiczny.

Badacze z Università degli Studi di Napoli Federico II, którzy, sprawdzając umiejętności maskujące gekona, poddawali je eksperymentom przewiązując ich oczy oraz tułów podkreślają, że najwięcej opsyn znajduje się po bokach tułowia zwierzęcia oraz w melanoforach (rodzajach komórek). Według tej teorii opsyny odbierają zmianę poziomu natężenia światła w otoczeniu i wysyłają sygnał do zmiany koloru skóry gekona.

Takie zjawisko wydaje się w dużym stopniu niezależne od aparatu wzroku i może też być częściowo niezależne od mózgu. Kolejne pytania jakie pojawiają się na drodze badawczej choćby: dlaczego gekon zmienia także kolor tułowia skoro opsyny znajdują się bo bokach jego ciała?.

Kwatery pracownicze Poznań Grunwald konferencja zielona góra